Kazania


Kazanie uroczystość Trójcy 2020

 

Wydaje mi się, że w misterium (tajemnicy) dzisiejszego dnia nawet najbardziej gorliwi katolicy nie zdołają się odnaleźć czy też w ogóle zrozumieć, co uroczyście przeżywają.Niepodważalną prawdą jest, że Bóg zawszebył, jest i będzie JEDEN. Więc jak zrozumieć tak po ludzku ten dogmat (prawdę), w której przecież uczestniczymy?

Pewną pomocą może byćdla nas żyjący w IV wieku św. Patryk, „apostoł Irlandii”. Ten mądry i święty misjonarz wobec poszukujących prawdziwego Boga, tłumacząc tę trudną do zrozumienia prawdę wiary chrześcijańskiej, posłużył się listkiem koniczyny. Pokazał trzy oddzielne liście koniczyny, które łączą się w jednej łodydze. W ten bardzo prosty sposób chciał wytłumaczyć swoim słuchaczom tę tajemniczą prawdę wiary. Tak jak jestjeden Bóg, ale w trzech Osobach, tak koniczyna, rozwijając się z jednej łodygi, wydaje trzy liście. Przez tę roślinę starał się ukazać Boga, który stopniowo się nam objawia, ale też wytłumaczyć dogmat Trójcy Świętej. A oni mu uwierzyli. Do tej samej wiary, którą zostali pociągnięci uczniowie św. Patryka jesteśmy i my zachęcani w dzisiejszą uroczystość.

Jednak my, współcześnie żyjący, jesteśmy dziś zbyt zabiegani, by mieć czas, by się zmierzyć z trudnymi w ludzkim rozumieniu tajemnicami naszej wiary. Dość często zdarza się, że mamy wiele w tej dziedzinie trudności. Do czego mi jest potrzebny Trójjedyny Bóg? Mam dobrą pracę i to jest najważniejsze, by w domu zabezpieczyć godziwe warunki życiamoim najbliższym. Wierzę w Boga, ale jakaś tam Trójca mnie dziś nie interesuje. Czy Ona da nam na jedzenie? Jeśli nie, to może innym razem o Niej pomyślimy.

Odpowiedzią na takie częste zarzuty niech będzie przypomnienie pewnego faktu w naszej ludzkiej i kosmicznej historii. Bóg jest jeden i zawsze taki będzie, ale Jego Osoby mają szczególne miejsce i działanie w dziejach ludzkości i wszechświata.

Można zauważyć trzy etapy działania Jednego Boga w trzech Postaciach. Czas działania Boga Ojcato czas Starego Testamentu. To Onstwarza i powołuje do życia. To Onchce stworzyć dobro, mimo naszych ludzkich twardych karków i częstego szemrania w naszych sercach. To Onchce utworzyć z nas, w historii i dziś, nowy i święty lud.

Pełnią tego działania Boga Ojcajest drugi etap Jego Objawienia, a jest nią Osoba Jezusa Chrystusa. Choć działalność ziemska drugiej Osoby, Syna Ojca, wydaje się dość krótka, to jakże owocna. Przez trzydzieści trzy lata Jezus z Nazaretu, prawdziwy człowiek i prawdziwy Bóg, pokazał ludzkości wyjątkowe oblicze Boga Ojca. Swoimi słowami, a nade wszystko pełnymi miłosierdzia czynami objawia nam jaki jest Bóg Ojciec, i jak bardzo Mu zależy na szczęściu człowieka, a nade wszystko na wiecznym życiu.

Wreszcie trzeci etap poznania i działania naszego Jedynego Bogato jest czas współczesny. Duch Ojca, Duch Jezusa, Duch Święty– to On dziś działa w Kościele i w świecie. Czasami może nam się wydawać, że to zły duch kieruje, dzisiejszym światem, ale ostateczne zwycięstwo należy do Ducha Jezusa, Ducha Świętego.

Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym. To jest hasło, które każdego wierzącego powinno tego roku mobilizować do gorliwości w wierze. To wezwanie i jednocześnie zaproszenie do wiary w Jedynego Boga, choć objawiającego się w Trzech Postaciach. Tak jak jest obecna komunia (relacyjność) między Trzema Osobami Boga, tak my jesteśmy zaproszeni do komunii z ludźmi, którzy nas otaczają, a szczególnie w naszych rodzinach.



Kazanie Zesłanie Ducha Św.

Nie zmarnować daru!, 2020r.


W 2005 roku angielski dziennik „The Guardian” opublikował dziesięć katastrof, które według światowej sławy naukowców zagrażają istnieniu ludzkości. Oto one: zmiana klimatu, obumieranie komórek, pandemia wirusowa, terroryzm, wojna nuklearna, uderzenie meteorytu, przejęcie władzy przez roboty, uderzenie fali promieni kosmicznych z eksplodującej gwiazdy, erupcje wulkanów oraz pochłonięcie ziemi przez czarną dziurę.

To jednak dalekie perspektywy. Wydaje się, że dużo groźniejsze są niepokojące zjawiska społeczne dotykające nas samych. Oto dziesięć największych zagrożeń natury społecznej:

 

  1. Rozpad rodziny, która bywa zastępowana wolnymi, niesakramentalnymi związkami.
  2. Rozpad tradycyjnych wartości moralnych i religijnych.
  3. Zmniejszająca się liczba rodzących się dzieci, co grozi w Europie katastrofą demograficzną.
  4. Degradujący godność ludzką pośpiech i związany z nim brak czasu.
  5. Psychobójstwo polegające na nieumiejętności radzenia sobie z sobą i problemami.
  6. Nieograniczona chęć posiadania wyrażająca się w postawie konsumpcyjnej.
  7. Spłycenie sakralnego spojrzenia na życie poprzez egoistyczną wybiórczość prawd,    zakazów i nakazów religijnych.
  8. Toksyczne działanie zdobyczy cywilizacyjnych (Internet, telefonia komórkowa).
  9. Niekontrolowany wpływ mediów, który prowadzi do zniewolenia i relatywizmu.
  10. Znieczulica z jednoczesną degradacją wrażliwości sumienia.

 

W takich to czasach przychodzi do nas Duch Święty, który ma nam pomóc przeciwdziałać rozpadowi więzi międzyludzkich i poniżaniu godności człowieka. Kim zatem ma być dla nas Trzecia Osoba Boska? Odpowiedzi poszukajmy w Piśmie Świętym.

Mówiąc o Trzeciej Osobie Boskiej, najczęściej używamy tytułu „Duch Święty”. Duch (ruah) oznacza tchnienie, powiew. Można więc powiedzieć, że zesłanie Ducha Świętego jest dla nas „dotknięciem” Boga. Jakże ważna staje się ta świadomość, bowiem w czasach coraz większego zagubienia poczucie bezpieczeństwa wynikające z obecności Bożej, dodaje otuchy. W tym miejscu warto przytoczyć jedne z najbardziej znanych słów Jana Pawła II: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”. Duch Święty to Ten, który odnawia, ukazuje nowe perspektywy, zapewnia sens naszemu życiu. To dzięki Niemu możemy być pewni swoich wyborów, tych codziennych, drobnych, jak i tych fundamentalnych, decydujących o jakości naszego życia. Jeśli nie wiemy, co uczynić, pytajmy Ducha Świętego: Co mam zrobić? Jaką podjąć decyzję? On podpowie, bowiem po to został nam dany. Kiedy mówimy o Duchu Świętym, mamy też na myśli inny tytuł. Duch Święty jest także Pocieszycielem, a więc niosącym nadzieję, ukojenie, po prostu radość. W naszym życiu coraz mniej się uśmiechamy, o czym mówią nieubłagane statystyki. Wspomniane na początku zagrożenia społeczne dotykają w dużej mierze nas samych, a przez to coraz bardziej martwią. Jakże często chcielibyśmy się wypłakać, powiedzieć o swoich bolączkach, kłopotach, porażkach czy obawach. W rzeczywistości okazuje się, że jesteśmy sami. Przeżywana dzisiaj pamiątka zesłania Pocieszyciela jest okazją do uświadomienia sobie po raz kolejny, że przed Duchem Świętym można się wyżalić, wypłakać i szukać pocieszenia. Mówmy zatem często: Pocieszycielu, zaradź mej nieporadności, pociesz, ukaż perspektywę, daj moc do cieszenia się niełatwym życiem. Po takiej modlitwie i oddaniu się Pocieszycielowi człowiek widzi wszystko w innym świetle! Przyjdź, Duchu Święty, i pomóż rozwiązać wszystkie problemy, które mnie tak bardzo niepokoją !

 

Odezwa Biskupa Opolskiego w związku z tegorocznymi święceniami kapłańskimi

 

Drodzy Diecezjanie

W niełatwym dla nas czasie szerzącej się na świecie pandemii, kiedy dociera do nas wiele niepokojących i smutnych informacji o rosnącej liczbie ludzi dotkniętych tym nieszczęściem, pragnę podzielić się z wami dobrą wiadomością. W najbliższą sobotę, 30 maja 2020 roku, 7 diakonów, alumnów Międzydiecezjalnego Seminarium Duchownego w Opolu i absolwentów Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego, przyjmie święcenia prezbiteratu.

A oto imiona i nazwiska nowych kapłanów oraz parafie, z których pochodzą:

1. Marcin Jaśkowski, z par. św. Jana Chrzciciela w Raciborzu
2. Krzysztof Kurzeja, z par. Wniebowzięcia Matki Bożej w Kępnicy
3. Łukasz Labusga, z par. św. Piotra i Pawła w Chróścinie Opolskiej
4. Paweł Leżuch, z par. Trójcy Świętej w Kujawach–Zielinie
5. Kamil Wocka, z par. św. Józefa w Opolu–Wrzoskach
6. Damian Sklorz, z par. św. Joachima i św. Anny w Dziewkowicach
7. Szymon Supel, z par. MB Częstochowskiej i św. Wojciecha w Grodźcu.

Ze względu na epidemię i związane z nią obostrzenia sanitarne dotyczące liczby uczestników nabożeństw, święcenia prezbiteratu odbędą się w ich rodzinnych parafiach, za wyjątkiem dwóch diakonów: z parafii Opole-Wrzoski i Chróścina Opolska; ci przyjmą święcenia w katedrze opolskiej. Niestety, z wiadomego powodu, nie mogę jak co roku zachęcić Was do jak najliczniejszego udziału w uroczystości. Natomiast zapraszam Was do jej duchowego przeżycia poprzez modlitwę oraz transmisję z katedry opolskiej w naszym diecezjalnym radio „Doxa”. Początek transmisji o godz. 10.00. Jak co roku, o godz. 11.00 bicie dzwonów w naszych kościołach obwieści nam sam moment udzielania święceń. W dzisiejszej Ewangelii słyszeliśmy, jak Pan Jezus przed swoim wniebowstąpieniem na Górze Oliwnej zapewnia uczniów: „Oto ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do skończenia świata” (Mt 28,20). Tę swoją obietnicę spełnia w świecie nade wszystko przez posługę kapłanów, którzy w Jego imieniu głoszą Dobrą Nowinę o zbawieniu i uświęcają lud Boży, udzielając świętych sakramentów. Dlatego doroczne święcenia kapłańskie stanowią wyjątkowo ważne wydarzenie dla całej naszej wspólnoty diecezjalnej. Przeżywany obecnie czas pandemii uświadamia nam, jak bardzo kruche są nasze ludzkie zabezpieczenia, jak ograniczone nasze możliwości i jak bardzo potrzebujemy trwalszego oparcia, fundamentu, aby pokonać wszelkie lęki i obawy o przyszłość. Pokoju serca, umocnienia i otuchy nie są nam w stanie zagwarantować ludzkie projekty i środki zaradcze. Jest jednak Chrystus zmartwychwstały, który „trzeciego dnia” okazał swą moc, powstał z martwych i żyje, kocha nas i pragnie naszego szczęścia! Jest źródłem niezawodnej nadziei dla każdego z nas. Przejmująco mówił o tym Papież Franciszek w swoim Orędziu Wielkanocnym przed błogosławieństwem „urbi et orbi: „Tej [wielkanocnej] nocy zdobywamy podstawowe prawo, które nie zostanie nam zabrane: prawo do nadziei. Jest to nadzieja nowa, żywa, pochodząca od Boga. Nie jest to zwykły optymizm, nie jest to poklepywanie po plecach ani też okolicznościowe dodanie otuchy. To dar z nieba, którego nie mogliśmy zapewnić sobie sami. […] Nadzieja Jezusa jest inna. Wnosi do naszych serc pewność, że Bóg potrafi wszystko obrócić ku dobru, bo nawet z grobu wydobywa życie”. Niestety, w tym roku nie mogliśmy obchodzić Świąt Wielkanocnych i przeżywać Paschy Chrystusa w naszych kościołach. Stąd też trudniej nam było zaczerpnąć z darów Zmartwychwstałego, zadbać o to, by zagościły w naszych sercach radość, pokój i nadzieja. Tym bardziej dziękuję Wam za to, że zaprosiliście Chrystusa do Waszych domów i mieszkań, że staraliście się z Nim spotkać we wspólnocie „domowego Kościoła”, przez modlitwę, duchowe przeżywanie transmitowanej liturgii, a także przez konkretne wspieranie i okazywanie dobroci ludziom w wielorakiej potrzebie, zwłaszcza starszym i samotnym. Ufam, że wskutek tego umocnione zostało Wasze przymierze z Bogiem, że odkryliście na nowo wartość rodziny i że odnowiliście Wasze życie duchowe i rodzinne. Równocześnie, w zaistniałej sytuacji wielu ograniczeń przekonaliśmy się, że nic nie może zastąpić spotkania z żywym Jezusem, który przychodzi do nas w sakramentach, zwłaszcza w Eucharystii i w sakramencie pokuty i pojednania. Nawet najpiękniejsza liturgia przeżywana wirtualnie nie może równać się z tą, w której uczestniczymy w naszych kościołach. Dlatego potrzeba otwartych kościołów i naszego powrotu do świątyni! Podobnie nieodzowna jest obecność i posługiwanie kapłanów w dziele zbawienia i naszego uświęcenia. Niestety, ciągle zmniejsza się liczba powołań kapłańskich, także zakonnych i coraz bardziej brakuje kapłanów w naszej diecezji; podobnie dzieje się z siostrami zakonnymi. W naszym międzydiecezjalnym seminarium duchownym w Opolu formuje się obecnie zaledwie 51 kleryków: 30 z naszej diecezji, 20 z diecezji gliwickiej i 1 z Togo. W skład grona opolskiego wchodzi 6 kleryków na V roku, 10 na IV roku, 8 na III roku i po 3 na II i I roku. Ta sytuacja domaga się od nas wszystkich jeszcze więcej wytrwałej, cierpliwej i ufnej modlitwy o nowe, liczne i święte powołania kapłańskie, także zakonne, misyjne i do sakramentalnego małżeństwa. Trzeba też ciągle i jeszcze więcej modlić się o łaskę żywej wiary w sercach młodego pokolenia i o łaskę dobrego rozeznania drogi życiowej, w szczególności dla tegorocznych maturzystów. Dobrze, że w naszej diecezji rozwija się stale dzieło Oremus, dzieło modlitwy, w różnych formach, z kapłanami, za kapłanów i o kapłanów. Dziękuję bardzo wszystkim zaangażowanym w to dzieło i zapraszam każdego do udziału w nim. Wprawdzie Chrystus sam wybiera i powołuje robotników na swoje żniwo, a jego potrzeby są Mu znane: „Żniwo wprawdzie wielkie – powiada – ale robotników mało” (Łk 10,2). Jednak wyraźnie wyraża swoje oczekiwanie: „proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo”. Dlatego zwracam się do wszystkich z gorącym apelem: nie przestawajmy co dnia modlić się o łaskę ocalenia od pandemii, o łaskę deszczu na nasze pola i o powołania kapłańskie na niwę, którą stanowi lud Boży na Śląsku Opolskim. Równocześnie proszę Was bardzo o zrozumienie i przyjęcie działań i zmian, które muszę wykonać w diecezji w związku z coraz większym brakiem kapłanów. Wspominałem już o tym w tegorocznym liście pasterskim na Wielki Post. Do tej pory postępowałem w ten sposób, że ograniczałem liczbę duszpasterzy w dużych parafiach. Jednak ta droga została już całkowicie wyczerpana. Udało się też przekazać kilka parafii zgromadzeniom zakonnym i im powierzyć troskę duszpasterską o wiernych w nich. Także w tym roku dwie parafie: Kietrz i Ściborzyce Wielkie zostaną powierzone Księżom Pallotynom. Boska Opatrzność pomogła nam też w ten sposób, że zgłosiło się kilkunastu zakonników do pracy duszpasterskiej i posługują w naszej diecezji. Na takowe zgłoszenia jestem oczywiście dalej otwarty. W aktualnej sytuacji rażącego deficytu duszpasterzy (wyświęcę siedmiu, potrzebuję szesnastu) te wszystkie działania jednak nie wystarczają, by zaradzić potrzebom 400 parafii w naszej diecezji. Dlatego w najbliższych latach, podobnie jak to już w kilku miejscach się dokonało, jestem zmuszony połączyć ze sobą mniejsze parafie. Mam na myśli parafie nie przekraczające 700-800 wiernych, choćby nawet były w stanie utrzymać swojego duszpasterza. Przy tym chcę zaznaczyć, że kolejność łączenia określonych parafii będzie się wiązała z określonymi okolicznościami, jak przejście księdza na emeryturę czy odejście ze względu na stan zdrowia, innym razem śmierć proboszcza itp. Powód zasadniczy jest jednak jeden – brak kapłanów! Ten stan rzeczy wymusza nowy ład, że dwie parafie będą miały jednego proboszcza, a ten może zamieszkać tylko na jednej plebani. Stąd, na jednej z dwóch plebani księdza zabraknie. Będzie on jednak duszpasterzem obydwu wspólnot parafialnych, z których każda będzie miała odrębną Parafialną Radę Duszpasterską i odrębne konto parafialnych finansów. Oczywiście, jestem świadomy tego, że każda decyzja o połączeniu parafii będzie trudna dla kapłanów i bardzo bolesna dla wiernych, zwłaszcza tej parafii, w której nie będzie odtąd księdza na plebani. Dlatego będę się starał wykorzystywać w miarę możliwości wskazane wyżej rozwiązania, a połączenia parafii będą realizowane, gdy już nie będzie innej alternatywy. Natomiast już dziś bardzo Was proszę o zrozumienie mojego postępowania, wymuszonego brakiem kapłanów, i przyjmowanie moich decyzji w duchu zaufania Boskiej Opatrzności, która czuwa nad nami wszystkimi. Niech cała ta sytuacja motywuje nas stale do modlitwy o nowe powołania kapłańskie, a także do modlitwy za kapłanów i do jeszcze większej troski o nich, do wspierania ich w codzienności. Mam też ważne słowo do Was, Droga Młodzieży Kościoła Opolskiego. Nie wykluczone, że Pan puka do drzwi serca wielu z Was i woła: Pójdź za mną! Nie lękajcie się tego wezwania, nie obawiajcie się, że jest zbyt wielkie. Ten, który wzywa, daje także swoją łaskę i moc, aby powierzoną nam misję dobrze zrealizować. W wigilię Zesłania Ducha Świętego, 30 maja 2020 roku, zapraszam Was wszystkich, a szczególnie tegorocznych maturzystów, na czuwanie modlitewne w kościele seminaryjnym w Opolu. Duchowo będzie się można łączyć ze zgromadzonymi za pośrednictwem Facebooka na profilu duszpasterstwa diecezji opolskiej Ławka.
I jeszcze jedna informacja: Przez ostatnie 10 lat w uroczystość Bożego Ciała organizowany był w Opolu „Koncert Uwielbienia”, który stanowił szczególną formę modlitwy za młode pokolenie. W tym roku nie odbędzie się on ze względu na epidemię. Tym bardziej zapraszam na adorację Najświętszego Sakramentu do parafialnych świątyń. W tym samym czasie od 19.30 do 21.00 chciejmy utworzyć Diecezjalny Wieczernik trwania razem przed Panem na modlitwie uwielbienia i wdzięczności za tajemnicę przychodzenia i obecności Pana pośród nas pod postacią Chleba Eucharystycznego i prośmy wszyscy o moc wiary w sercach młodego pokolenia.
W te najbliższe dni z ufnością przywołujmy mocy i światła Ducha Świętego! Prośmy Boskiego Ożywiciela szczególnie o łaskę odnowy Kościoła. Polecajmy Mu zwłaszcza młodzież maturalną i diakonów przygotowujących się do święceń prezbiteratu.

                                                                           Wam wszystkim z całego serca błogosławię.

                                                                                                                Wasz biskup
                                                                                                            † Andrzej Czaja

                                                                                                             Opole, 20 maja 2020 r.

Komunikat z posiedzenia Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski

 

Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski zebrała się na Jasnej Górze w Uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski, która w tym roku jest obchodzona 2 maja. Obradami kierował abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

 

  1. Znajdujemy się w momencie, gdy cały świat, w tym także nasza Ojczyzna, przeżywa trudny czas, pełen cierpienia i niepewności z powodu pandemii koronawirusa. W tej nadzwyczajnej sytuacji najważniejsza jest chrześcijańska troska o każdego człowieka, o jego życie oraz o zdrowie duszy i ciała. Otoczmy więc troską w szczególności osoby najbardziej poszkodowane, zakażone, przeżywające kwarantannę, tracące pracę i źródło utrzymania, ogarnięte lękiem o przyszłość swoją i swoich najbliższych. Pamiętajmy w modlitwie także o zmarłych i ich rodzinach, które przeżywają dramatyczne chwile. Zachęcamy do modlitwy o to, byśmy mogli jak najszybciej powrócić do stanu sprzed epidemii i pełnego uczestnictwa w życiu sakramentalnym Kościoła.

  2. Dziękujemy tym, którzy niosą pomoc osobom chorym, ludziom pozostającym w ścisłej izolacji i seniorom: lekarzom, pielęgniarkom, ratownikom, diagnostom laboratoryjnym, aptekarzom, pracownikom medycznym i sanitarnym oraz wszystkim służbom, a także osobom pracującym w innych branżach, które w czasie epidemii dbają o nasze bezpie-czeństwo, narażając swoje zdrowie i życie. Podziękowania kierujemy również do wo-lontariuszy, harcerzy, sióstr zakonnych, zakonników, kapelanów szpitalnych i orga-nizacji charytatywnych na czele z Caritas Polska i diecezjalnymi oddziałami Caritas.

  3. W trosce o bezpieczeństwo społeczne, z odpowiedzialnością przyjmujemy państwowe ograniczenia sanitarne spowodowane stanem epidemii, choć są trudne i bolesne dla wielu z nas. Jednocześnie, w związku z planowanym przez Rząd znoszeniem restrykcji chcemy podkreślić – tak jak wcześniej zaznaczył Przewodniczący Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki – potrzebę bardziej spójnego, proporcjonalnego i sprawiedliwego kryterium znoszenia ograniczeń dopuszczalnej liczby wiernych w kościołach, podobnie jak to ma miejsce w przypadku innych podmiotów.

  4. W obecnej sytuacji bardzo dziękujemy księżom i wiernym za odpowiedzialne prze-strzeganie zarządzeń służb sanitarnych i władz państwowych w duchu chrześcijańskiej miłości bliźniego. Zachęcamy, w miarę istniejących możliwości, do uczestnictwa w Mszach św. i nabożeństwach w kościołach. Prosimy księży proboszczów o organizowanie w parafiach możliwości przystąpienia do spowiedzi świętej. Niech to będzie okazja do wypełnienia III przykazania kościelnego, aby „przynajmniej raz w roku, w okresie wielkanocnym, przyjąć Komunię Świętą”, poprzedzoną sakramentem pokuty i pojednania. Z zachowaniem wszelkich zarządzeń władz sanitarnych i pań-stwowych zachęcamy do uczestnictwa w nabożeństwach majowych. Mogą one być dobrą okazją duszpasterską do powrócenia w kościołach do życia sakramentalnego osób, które tego pragną.

  5. W związku z utrzymującym się stanem epidemii przypominamy, że nadal obowiązują udzielone przez księży biskupów dyspensy od uczestnictwa w Mszy świętej w niedziele i uroczystości. Wyrażamy wdzięczność środkom społecznego przekazu i parafiom za transmisje liturgii w telewizji, radiu i internecie. Nie powinno to jednak osłabić naszej woli do przystępowania do sakramentów świętych w naszych kościołach. Ci, którzy – z powodu wprowadzonych limitów – nie mają takiej możliwości w niedzielę, mogą uczestniczyć w Mszach św. w świątyniach w inne dni tygodnia. Przywołujemy w tym miejscu słowa Ojca Świętego Franciszka, który przestrzegł przed niebezpieczeństwem ograniczania praktykowania wiary wyłącznie do wymiaru wirtualnego.

  6. Dnia 18 maja będziemy przeżywali setną rocznicę urodzin św. Jana Pawła II. Tego dnia Papież Franciszek będzie modlił się u grobu św. Jana Pawła II, za co wyrażamy wielką wdzięczność Ojcu Świętemu. Zachęcamy do duchowej łączności z Następcą Świętego Piotra w tę rocznicę, która jest tak ważna dla Polaków i całego Kościoła. Prosimy również o modlitwę w intencji Papieża Franciszka.

Prosimy księży biskupów, aby w niedzielę 17 maja lub 18 maja br. we wszystkich katedrach, kościołach i kaplicach w Polsce były sprawowane Msze Święte jako diecezjalne i parafialne dziękczynienie za życie i pontyfikat św. Jana Pawła II. Ponadto w niedzielę 17 maja będzie czytany w kościołach list Prezydium Konferencji Episkopatu Polski na 100-lecie urodzin Papieża Polaka. Zapraszamy do zaangażowania się w obchody stulecia urodzin naszego wielkiego Rodaka poprzez przypominanie jego nauczania, świadectwa życia, twórczości oraz przez wsparcie dzieł charytatywnych.

  1. Wyczekiwana przez nas beatyfikacja Prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego, prze-widziana na 7 czerwca 2020 roku w Warszawie, została z powodu epidemii przeniesiona. Nowy termin zostanie ustalony i podany do publicznej wiadomości wtedy, kiedy pozwoli na to sytuacja epidemiologiczna.

  2. Dzisiaj, 2 maja, gdy obchodzimy Dzień Polonii i Polaków za Granicą, kierujemy do naszych Rodaków serdeczne pozdrowienia i zapewniamy o modlitwie przed Cudo-wnym Obrazem Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze.

  3. Dobremu Bogu, za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, powierzamy przyszłość duchową i materialną naszej Ojczyzny. Dnia 3 maja, podczas Mszy św. o godz. 11.00 na Jasnej Górze, będzie miało miejsce zawierzenie Polski Najświętszemu Sercu Jezusa i Matce Bożej Królowej Polski, którego dokona abp Stanisław Gądecki, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Z Jasnej Góry, od tronu Maryi Królowej Polski, biskupi Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski błogosławią Ojczyźnie i Polakom w kraju i za granicą.

 

Podpisali:

Członkowie Rady Stałej

Konferencji Episkopatu Polski

Jasna Góra, 2 maja 2020 roku

 

Za zgodność:

 

+ Artur G. Miziński

 

Sekretarz Generalny KEP

Kazanie IV niedziela wielkanocna 2020r. - Dobrego Pasterza.

 

Istnieje wiele propozycji udanego życia bez kłopotów, bez trudności. Wiele razy już obiecywano ludziom raj na ziemi. W sumie człowiek intuicyjnie poszukuje tego lepszego świata, wyczuwa, że musi być coś, co jest lepsze niż nasze życie tu na ziemi. Wielu ludzi szuka bramy do tego lepszego świata. Wielu zastanawia się, czy istnieje i jaka jest brama do raju?

Dzisiaj Jezus przekonuje nas, że taka brama rzeczywiście istnieje. On sam nazywa siebie bramą owiec. On jest bramą, ponieważ tylko przez Niego można dojść do Ojca. Zaś Jego nauka jest tą bramą, przez którą trzeba przejść, aby wejść do wspólnoty Jego uczniów i osiągnąć życie wieczne. Jezus jest także pasterzem, bo prowadzi wiernych do Ojca, karmi ich swoim słowem, opiekuje się nimi, a nawet naraża życie w obronie swoich uczniów. Jezus jest więc bramą do raju i zarazem pasterzem.

Dzisiaj te słowa nie wywołują już wielkiego wrażenia. Niestety jest wielu naciągaczy obiecujących łatwiejsze życie, łatwy raj już tu na ziemi. Dzisiaj propozycja Jezusa, to czego naucza przez swój Kościół, jest jedną z wielu propozycji i to niezbyt atrakcyjną, bo bardzo wymagającą. Jednak, jeżeli zastanowić się nad tym głębiej i głębiej spojrzeć na obraz Dobrego Pasterza, można dojść do ciekawych wniosków.

Jezus mówi o tym, że Jego owce znają Jego głos. Głos Jezusa zawsze przynosi pokój serca. On mówi prawdę, często nawet trudną np. o naszej kondycji duchowej, naszych słabościach, grzechu. Jednak zawsze podaje ją z miłością. Jezus nas zna, wie, jaka jest nasza wrażliwość. On chce swoich uczniów uchronić od śmierci, nie chce ich prawdą zabijać, bo przecież można komuś powiedzieć prawdę w taki sposób, że się go potężnie zrani.

Ponadto On jest w stanie umrzeć za swoje owce. I rzeczywiście oddał z nas życie. Niejedna osoba marzy o takiej miłości aż po śmierć. Pragnie tego, żeby ją ktoś zaakceptował bezwarunkowo. Nie mówił tak jak czasem rodzicie do swoich dzieci: „Jeżeli będziesz grzeczny, jeżeli spełnisz nasze oczekiwania, to będziemy cię kochać”.

Jedynym czego Jezus od nas oczekuje, to znać Jego głos, nie bać się ale przyjąć Jego miłość. Zastanów się, czy wśród zgiełku świata słyszysz głos Jezusa, czy rozpoznajesz to, co mówi? Aby rozpoznać Jego głos trzeba żyć Jego słowem. Aby przyjąć Jego miłość, z kolei trzeba pokory. Trzeba nieraz uświadomić sobie, jak bardzo jestem poraniony i jak trudno do tych ran się przyznać – do tego, że ktoś mnie skrzywdził, że dopuścił się zła wobec mnie i nic nie zmieni tego faktu. Trzeba czasem zdobyć się na odwagę i krzyknąć w Jego kierunku: „Jezu ratuj, bo już sobie nie radzę!” A On, Dobry Pasterz, podejdzie do mnie, wyciągnie mnie z tych życiowych cierni i weźmie na ramiona. Pierwsze wizerunki Jezusa to młodzieniec, który na swoich ramionach niesie owcę. Jednak mnie zawsze mocno dotyka taki wizerunek Jezusa, ikona, na której On zamiast owcy niesie na swoich ramionach człowieka. Jak rozpoznać Dobrego Pasterza? Jak odróżnić go od naciągaczy obiecujących łatwe osiągnięcie raju? Tutaj konieczna jest znajomość życia. Świat nie potrzebuje ludzi głoszących miłość, lecz takich, którzy żyją miłością. Czasem słowa są takie same, ale człowiek jest inny. Można wyczuć różnicę między kimś, kto mówi poprawnie, a kimś, kto poprawnie żyje. Można. Trzeba tylko głębiej się wsłuchać i bardziej się przyjrzeć.

Dzisiaj też módlmy się o takich pasterzy, którzy na wzór Jezusa i przez Jezusa będą prowadzić do Ojca, nie tylko mówiąc o miłości, ale konkretnie nią żyjąc.

 

Kazanie III Niedziela Wielkanocna

 

Pytania i wątpliwości – a któż z nas ich nie ma w życiu… A jakże wiele znaków zapytania znajduje się na naszej drodze kontaktu z Bogiem. Nieraz dziwimy się: jak to ja mogę mieć jakieś pytania, wątpliwości – przecież wiara wydaje mi się czymś oczywistym. Czy zawsze? A przecież Jezus może zniknąć mi nagle sprzed oczu – i co wtedy? Gdzie i u kogo będę szukał wtedy odpowiedzi na moje pytania i wątpliwości? I czy nie pozostanę, jak zasmuceni uczniowie, ze stwierdzeniem: „a myśmy się spodziewali”? Tej historii, w której Jezus nie był jedynie przypadkowym zdarzeniem, ale samym jej centrum. Widzimy w spotkaniu Zmartwychwstałego z uczniami w drodze do Emaus coś przedziwnego: oto Jezus, u kresu ich wędrówki, daje się rozpoznać po łamaniu chleba. A więc Bóg nie zostawia człowieka samego z niezrozumieniem i rozczarowaniem, ale budzi w jego sercu nadzieję. I pokazuje, że nic się nie skończyło. Przeciwnie, wszystko zacznie się od nowa, w nieznany dotychczas nikomu sposób. Tej radosnej nowiny nie da się przeżywać w samotności i kiedyś, w lepszych czasach. Mimo zmęczenia i późnej pory, uczniowie ruszyli natychmiast w podróż powrotną do Jerozolimy, by umacniać nadzieję swoich braci w wierze. Ale i naszą nadzieję, wielokrotnie wystawianą na różne próby.

3. Każdy z nas ma swoje Emaus. A więc momenty swojego życia, gdzie bardziej niż do tej pory, wyraźniej dostrzega Boga i Jego działanie. Kiedy zaczyna na nowo rozumieć, przyjmować i zawierzać Bogu to, co po ludzku wydaje się niezrozumiałe i nie do rozwiązania. Jak uczniowie w drodze do Emaus poszukujemy „utraconej nadziei”. A czytając dzisiejszą Ewangelię widzimy, że możemy ją odnaleźć w spotkaniu z Jezusem, który łamie dla nas chleb niebieski, stanowiący źródło naszego życia duchowego i zadatek przyszłej chwały.

Jakże ważne wydaje się w tym miejscu przypomnienie słów św. Jana Pawła II, wypowiedzianych na ówczesnym placu Zwycięstwa w Warszawie 2 czerwca 1979 roku: „Kościół przyniósł Polsce Chrystusa – to znaczy klucz do rozumienia tej wielkiej i podstawowej rzeczywistości, jaką jest człowiek. Człowieka bowiem nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej: człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć, ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie (…) I dlatego Chrystusa nie można wyłączać z dziejów człowieka w jakimkolwiek miejscu ziemi”.

Panie, wierzę, że tam, gdzie Ty jesteś obecny, tam jest przyszłość. A „Moja i Twoja nadzieja / Pozwoli uczynić dziś cuda” (zespół Hey). Dlatego głoszę śmierć Twoją, Panie Jezu, wyznaję Twoje zmartwychwstanie i oczekuję Twojego przyjścia w chwale.

Kazanie Miłosierdzia Bożego 2020r.

 

Można by, żartując powiedzieć, że Pana Jezus wiedział co robi, prosząc św. Faustynę o to, by druga Niedziela Wielkanocna, potocznie nazywana Niedzielą Białą, była świętowana jako Niedziela Miłosierdzia Bożego. W „Dzienniczku św. Faustyny czytamy między innymi taki fragment mówiący o dzisiejszym świecie: „W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia mojego; która dusza przystąpi do spowiedzi i komunii świętej dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski; niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat. Miłosierdzie Moje jest tak wielkie, że przez całą wieczność nie zgłębi go żaden umysł, ani ludzki, ani anielski”.

Z powodu objawień prywatnych polskiej zakonnicy, Św. Faustyny Kowalskiej, ustanowiona w 2000 roku przez św. Jana Pawła II Niedziela Miłosierdzia Bożego pozwala nam bardziej miłosiernym okiem spojrzeć na wydarzenia opisane przez Ewangelistę Jana, które miały miejsce w bardzo emocjonującym momencie – wieczorem, w dniu zmartwychwstania.

Wydawało się, że w życiu Apostoł długo nie dojdzie do uspokojenia emocji. Ten który był ich Mistrzem, został bardzo bestialsko potraktowany. Stwierdzili że ten rozdział życia trzeba już zamknąć. Stąd ewangelista zapisał, że „tam gdzie przebywali uczniowie, drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami”. Zamknięte na klucz drzwi nie były tylko oznaką próbą zapewnienia sobie bezpieczeństwa. Zaryglowane drzwi mówiły o ich sercu, które zostało zranione. Nie chcieli się wtedy z nikim widzieć. Z powodu męczeńskiej śmierci Jezusa było im bardzo smutno i przeczuwali że z powodu miłości do Chrystusa grozi im atak osób nienawidzących Jezusa. Czy ich postawa nie przypomina nam tego co dzieje się w naszych sumieniach i sercach, gdy ktoś zabija w naszym życiu wiarę w Jezusa? Czy gdy zdarzają się sytuacje, których nie rozumiemy, to nie pojawia się pokusa, by dać sobie spokój i odgrodzić się od tego co zadaje nam ból? Oczywiście, że tak! Nikt nie lubi cierpieć, Dlatego właśnie w takich momentach potrzebujemy interwencji Boga, by obudził w nas wiarę, która w wyniku trudności zaczyna przygasać! Nie mówmy, że On nam nie będzie chciał pomóc. Bo przecież nas kocha jest przecież miłosierny! Te piękne określenia nie są słowami rzuconymi na wiatr. Miłosierdzie Boga to pokazanie jak bije Boskie Serce, które rozumie inne, obolałe serca! Niedziela Bożego Miłosierdzia po raz kolejny mówi nam o zmartwychwstaniu, tylko w innym sensie. Jezusowe Słowa Pokój wam! Są ożywieniem apostołów. Oni umarli, ponieważ stracili nadzieję. Pozamykali się na cztery spusty. Gdy Jezus zobaczył ich poszarpaną nadzieję, to obok wspomnianych słów Pokój Wam! zrobił coś jeszcze co ich niesamowicie poruszyło. Pokazał im ręce i bok. Zachęcił ich przez to do dalszego zaangażowania się w ich powołanie.

Może warto, abyśmy zastanowili się w tym czasie – może i mnie Bóg posyła, abym w życie moich bliskich, znajomych, przyjaciół wnosił pokój. Może to i ja mam być przedłużeniem dobroci, życzliwości, miłości samego Boga,